Czy sex kamerki to dobry sposób na zarobek w sieci?

Polskie kobiety od jakiegoś czasu interesują się pracą na sex kamerkach. Czy jest to dobry sposób na zarobek? Ile można zarobić na kamerkach? Czy warto? Wszystko zależy od twojego pomysłu na siebie. Ale na pewno nie będziesz narzekać na małe pieniądze. Wystarczy trochę zaangażowania i możesz zrezygnować z pracy na etacie.

Jak zacząć pracę na kamerkach?

Aby zacząć zarabiać na sex kamerkach nie potrzeba wiele. W zasadzie – potrzebujesz jedynie stabilnego łącza internetowego i dobrej kamerki. Ważne jest przede wszystkim to, żeby było Cię widać, dlatego na sprzęcie nie można oszczędzać. Mikrofon to sprawa drugorzędna. Początkowo wystarczy ten, który jest wbudowany w kamerę. Tym bardziej, że niektóre pokazy odbywają się nawet bez dźwięku. Warto zadbać również o przyzwoite oświetlenie. W półmroku kamerki działają średnio.

Polskie kamerki, jak zdobyć widzów?

Osoby, które oglądają pokazy na seks kamerkach mają bardzo specyficzne oczekiwania. Chcą oglądać kobiety w ich domu, z poczuciem podglądania jej w intymnym miejscu, ze złamaniem bariery prywatności. Z drugiej zaś strony, oczekują najwyższej jakości obrazu, dźwięku a przede wszystkim – Twojej. Tak naprawdę niewielu widzów chciałoby oglądać kobietę wyglądającą tak, jak naprawdę wygląda ona będąc sama w domu. Nie oznacza to, że od razu musisz kupować drogie, seksowne ubrania. Ale zawsze musisz mieć dobrą fryzurę, odpowiedni makijaż i mimo wszystko – zachęcające ubranie. Musisz sprawić, by widz chciał na Ciebie patrzeć.

Z dźwiękiem czy bez?

Choć wcześniej pisaliśmy, ze dobry mikrofon nie jest koniecznością, bo można nadawać bez głosu, trzeba powiedzieć wyraźnie – audio też ma znaczenie. Aby widz mógł odczuwać pełnię wrażeń, potrzebuje też twojego głosu. Możesz rozmawiać, a możesz ograniczyć się do odgłosów wskazujących na to ile rozkoszy przynoszą Ci zabawy. Wszystko zależy od twojej koncepcji na pokaz.

Pokazy na kamerkach – tylko seks?

Wbrew pozorom nie każdy szuka na kamerkach czystej erotyki. Nie chodzi tylko o oglądanie par uprawiających seks czy masturbujących się pań. Czasem ludzie są zainteresowani przede wszystkim interakcją z cam-girl. Wtedy wystarczy co najwyżej aktywność na czacie, otwartość na widza i nieco bardziej wyzywające ubrania. Jeśli masz ciekawą osobowość i potrafisz zauroczyć faceta – nie pokażesz więcej niż podczas wypadu do klubu, a do skarbonki wpadnie solidny napiwek.

Jak poprawić wyniki na kamerkach?

Poza stopniowym inwestowaniem w sprzęt do transmisji audio i wideo, profesjonalnym oświetleniem i co raz to nowszymi ubraniami i gadżetami, musisz pamiętać, że każdy z oglądających chce być dopieszczony. Aby do tego doprowadzić, musisz rozmawiać z widzami. Nie tylko z tymi, którzy przesyłają napiwki, ale też ze zwykłymi facetami, którzy napiszą parę słów na czacie. Oni tam są nie tylko po to, by oglądać, ale też po to, by zostać zauważonym. Jeśli poczują raz ten przyjemny dreszcz, kiedy seksowna laska wypowiada ich nick i czyta ich słowa, będą chcieli poczuć to ponownie. Będą wracać transmisja po transmisji, aż w końcu zaczną wpłacać pieniądze, żebyś zauważała ich częściej. Kto wie, może ich potrzeba zwrócenia na siebie uwagi jest nawet ważniejsza, niż potrzeba oglądania Twojego seksownego ciała? W wielu przypadkach widzowie sex kamerek nie poszukują doświadczeń rodem z pornografii. Bardziej kręci ich balansowanie na granicy. Ładna dziewczyna, w seksownym ubraniu drocząca się z nim, pokazując się to z tej, to z innej strony, bywa dla widzów sex-camów bardziej interesująca, niż taka, która uprawia seks z partnerem na wizji. Ale ta druga też w łatwy sposób zdobędzie spore grono fanów.

Kamerki tylko dla młodych?

Czy na sex kamerkach zarabiać mogą tylko nastolatki czy studentki? Skąd ten pomysł. Niezależnie od tego czy masz 19, czy 49 lat, bez problemu znajdziesz odbiorców, którzy będą chcieli Cię oglądać, rozmawiać z Tobą i płacić za spędzanie z Tobą czasu. Wystarczy odpowiednio dużo charyzmy albo odwagi w zabawach erotycznych. To Ty ustalasz granicę.

Ile można zarobić na pokazach jako cam-girl?

Dziewczyny pracujące na kamerkach nie narzekają na zarobki. Wiadomo, że początki nie są łatwe. Musisz zaistnieć w nowym miejscu, musisz pokazać swoje atuty i zachęcić poszczególnych widzów do tego, by to właśnie dla Ciebie zaglądali na portale erotyczne. Najlepiej starać się o stałych oglądających, którzy będą logować się tylko po to, by z Tobą porozmawiać i na Ciebie popatrzeć. Jeśli uda ci się dojść do takiego poziomu, będziesz w stanie zarabiać naprawdę dużo.

Nie mówmy o gwiazdach zza oceanu. Te dziewczyny zarabiają chore kwoty. Bądźmy bardziej przyziemni. Dobra „w te klocki” dziewczyna może zarobić na polskim rynku na spokojnie kilka tysięcy złotych. Jest to poziom minimum dla dziewcząt, które potrafią przykuć uwagę widza i chcą to robić regularnie. Najlepsze osiągają zarobki przekraczające 20-30 tysięcy złotych miesięcznie. Śmiało można zatem stwierdzić, że gdy już zdobędziesz doświadczenie, będziesz mogła celować w kwoty rzędu 10 tysięcy złotych miesięcznie. Mało kto może poszczycić się takimi zarobkami. A ty będziesz inkasować takie kwoty robiąc to, co lubisz. Brzmi dobrze, prawda?

Jeśli czujesz się na siłach i chcesz zarabiać w branży erotycznej – sex kamerki wydają się być najłatwiejszą drogą. Łatwo ukryć swoją twarz, by w razie czego szybko „zwinąć się” i zniknąć na zawsze. Zaufaj jednak – nie warto tego robić, jeśli nie jesteś w pełni przekonana. Nie dość, że widz to odczuje, to jeszcze będziesz miała do siebie żal. Najpierw pozbądź się wątpliwości, potem wykonuj pierwszy krok.

Zobacz także…